czwartek, 11 grudnia 2008

Haha, ooo tak.

No, skończyłem mojego szitowatego komiksa. Chyba jedyny odcinek, który mi się podobał to Odcinek 25, który zawierał śmierć Gordona Freemana, pedalską miłość i EFEEEEEEEEEKTY SPECJALNE.
Wielu spyta się zapewne: co teraz?
Wielu zapewne ma to w dupie.
Jeszcze wielszu pewnie w ogóle nie czyta tego crapu.
Cóż, myślałem może, aby przerzucić się z Gmoda na IRL. To by znaczyło mniej więcej tyle, że będę z siebie robił debila w imię show-businessu. W mieście, to jest. W czapce kraba, to jest.

No, następny news będzie newsem numer: 69!! Trzeba będzie zrobić coś wielkiego, a tym czasem, zostawiam Was z moim kulaśnym zdjęciem z Left 4 Dead:

1 komentarze:

Larwunia pisze...

Hehe, musisz wiedzieć o tych nowych motywach do ubikacji, są boskie!!! Udało mi sie wymalować stolec w kwiatki, napisać PEACE i wysłać kanalizacją w niebezpieczną podróż.